WYLECZONE Z HPV! Niemożliwe? A jednak!

Wyleczenie infekcji, powszechnie uważanej za nieuleczalną daje nam satysfakcje jakoś profesjonalistom i udowadnia Pacjentom, że słowo „niemożliwe” nie istnieje. Wirus brodawczaka ludzkiego pełni główną rolę w rozwoju nowotworów m. in. raka szyjki macicy. Infekcja HPV powoduje w 100% przypadków nowotwór tej lokalizacji.

HPV to skrót oznaczający wirus brodawczaka ludzkiego. To wirus, który może być przenoszony przez kontakty seksualne. Podczas stosunku HPV może przedostać się do narządów płciowych, jamy ustnej lub gardła i spowodować infekcję.

Wszystkie wirusy z rodziny Papillomaviridae mają zblizony schemat organizacji genomu. Do tej pory poznano pełne sekwencje genomowe ponad 150 typów wirusa brodawczaka ludzkiego, a każdy z nich przydzielono do jednej z pięciu grup taksonomicznych, tj.: alfa, beta, gamma, Mu lub Nu. Grupy te są tworzone na podstawie analiz sekwencji DNA wirusowego, łączącego je pokrewieństwa, a także ich powiązań z odpowiednimi jednostkami chorobowymi. 

Ze względu na ich potencjał onkogenny, czyli możliwość rozwoju nowotworu, wirusy HPV z tej grupy można podzielić na wirusy wysokiego oraz niskiego ryzyka. Do pierwszej kategorii zalicza się 12 typów HPV (16, 18, 31, 33, 35, 39, 45, 51, 52, 56, 58 i 59), wśród których 5 typów (16, 18, 31, 33 i 45) związanych jest z przeszło 80% przypadków raka szyjki macicy.


NA CZYM POLEGA LECZENIE HPV?

Obecne dostępne leczenie infekcji to ingerencja w komórki zmienione przez HPV. Obejmuje ono zamrażanie za pomocą ciekłego azotu, laseroterapii lub LEEP. Niestety jest to tylko leczenie objawów, zaś wirus nadal pozostaje w ustroju wywołując kolejne zmiany.

Leczenie HPV według nomenklatury klasycznej medycyny nie istnieje. Udowadniamy od lat, że przy precyzyjnej diagnostyce, pełnym zaangażowaniu chorego oraz holistycznym działaniu terapeutycznym pozbywamy się wirusa z organizmu.

Trafiają do nas Pacjenci po wielokrotnych zabiegach laseroterapii czy wymrażaniu zmian skórnych o charakterze nawracających kłykcin kończystych. Spotykamy się z Pacjentami którym proponowane są agresywne zabiegi, które nie dają pełnej gwarancji wyleczenia, pozostawiają blizny i negatywnie wpływają na psychikę chorego.

Przedstawiamy kolejną pacjentkę z problemem, który spędzał jej sens z powiek. Pani Małgorzacie (lat 42) w marcu 2020 zdiagnozowano infekcję HPV o genotypie wysokoonkgennym 16, 39, 51 oraz 43. Pacjentkę zaniepokoiły objawy swędzenia, pieczenia oraz infekcji drożdżakami podczas wakacji w 2019 roku. Podczas cytologii zdiagnozowano dysplazję szyjki macicy (CIN 1). Pacjentkę skierowano na badanie kolposkopowe, którego wyniki potwierdziły stopień zaawansowania degradacji.

Pani Małgorzata po przeanalizowaniu efektów proponowanego leczenia objawowego, zgłosiła się do OpraMed, celem zapoznania się z możliwością pełnego wyleczenia i pozbycia się infekcji oraz uniknięcia agresywnego zabiegu.

Kolejna Pacjentka, Pani Renata, trafiła do nas po szeregu nieudolnych próbach walki z HPV. Wraz z nią podjęliśmy walkę, która wymaga zaangażowania pacjenta, jest długa, ale w pełni skuteczna. Unikamy schematów, błędnych teorii oraz przestarzałych rozwiązań, utartych w wielu gabinetach. Wykonaliśmy specjalistyczne badania laboratoryjne, przeanalizowaliśmy całą dokumentację medyczną oraz rozpoczęliśmy działania mające na celu potwierdzenie dodatkowych czynników mikrobiologicznych, które nasilają dolegliwości. Zaproponowaliśmy naszą autorską metodę leczenia wirusa HPV.

Terapia była modyfikowana i przemodelowana w trakcie jej trwania i pod kontrolą wyników laboratoryjnych. Pojawiały się nowe przeszkody podczas leczenia, którym musieliśmy podołać, lecz świadomość, wiedza i chęć walki wpłynęło na efekt końcowy czyli pełnego wycofania się negatywnych objawów ogólnoustrojowych.

Pani Renata po 4 miesięcznej kuracji wykonała cytologię i kolposkopię z oznaczeniem wszystkich genotypów HPV.

Wyniki UJEMNE są dowodem na skuteczność i realną szansę wyleczenie z infekcji!

Facebook